Zarabianie z domu
Branża wellness
Referencje
Nasze osiągnięcia
Kontakt


Wellness to stan dobrego zdrowia i samopoczucia. To trend, który powstał w wyniku wzrastającej świadomości ludzi, że o ten stan trzeba samemu zadbać, że nie można się tylko poświęcać pracy zawodowej, a o zdrowie zatroszczy się medycyna. Takie myślenie się nie sprawdziło. O zdrowie trzeba zadbać samemu!

Welnness to megatrend, który ogarnia na świecie miliony ludzi, którzy zaczynają rozumieć, że brak energii w wieku 30 lat wcale nie jest normalny, że nie trzeba chorować na serce w wieku 40 lat, że nadwaga pomimo powszechności, wcale nie jest normalna, że w wieku 60 lat nie trzeba chodzić z apteczką leków, że w wieku 70 lat nie trzeba być niedołężnym.


Wellness to sfera produktów i usług związanych z zachowaniem dobrego stanu zdrowia, dobrego samopoczucia i dobrego wyglądu. A więc zdrowe odżywianie, usługi z zakresu aktywność fizycznej i rekreacji, salony piekności, itp. To również szerokorozumiana profilaktyka zdrowotna.

Dzisiaj średnia długośc życia w krajach rozwiniętych to 70-80 lat i cały czas rośnie. Jeśli przeciętnie ludzie umierają w wieku 75 lat, a wiemy, że wielu umiera wcześniej, to znaczy, że wielu żyje również znacznie dłużej. Pytanie brzmi: jak ta druga połowa życie będzie wyglądać? Jeśli ktoś ma 30-50 lat i ma pieniądze, to zaczyna o tym myśleć.

W dobie chorób cywilizacyjnych wynikających z masowo przetwarzanej żywności oraz zmienionego (czytaj: mniej aktywnego) stylu życia człowiek staje przed alternatywą: albo swoje ostatnie 40 lat przeżyje w stanie chorobowym, płacąc za usługi medyczne i leki albo będzie wcześniej płacił na rynku wellness, aby te ostatnie 40 lat przeżyć w dobrym zdrowiu i kondycji. W tym pierwszym przypadku, od pewnego wieku, kontakt z "białym przemysłem" to reguła, to jak comiesięczna wizyta Pana z gazowni, od tego nie da się uwolnić, a lekarstwa to jak świeże bułeczki, codzienność, jak woda, jak powietrze, jak jedzenie. I cały czas złe samopoczucie. W tym drugim przypadku, ten kontakt z "białym przemysłem" przewidziany jest w sytuacjach losowych, rzadkich zachorowaniach i przy badaniach okresowych.

A więc wellness to wszystko, co ma zabezpieczyć przed chorowaniem i zapewnić dobre samopoczucie, świetny wygląd i aktywność w wieku średnim i podeszłym. Wszystko, co w wieku 40 lat pozwoli korzystać z pełni życia, a wieku 70 lat bawić się z wnukami i jeździć na łyżworolkach. To jest właśnie wellness.


A więc wróćmy do tego tortu wartego 1 bilion USD. Dzisiaj ten tort to ok. 200 mld USD. W przecięgu najbliższych 10 lat wzrośnie 5 krotnie. Powstanie tysiące firm na świecie, małych i dużych, które podzielą ten tort między siebie.

Tak to ocenia Paul Zane Pilzer, makroekonomista, zatrudniany jako doradca ekonomiczy przez dwóch kolejnych i to z różnych opcji politycznych Prezydentów amerykańskich. Geniusz, biznesmen i analityk, w wieku 24 lat był profesorem, w wieku 26 lat zarobił pierwszy milion, w wieku 30 lat miał 10 mln dolarów. Został najmłodszym pracownikiem wysokiego szczebla City Banku. Przewidział rewolucję komputerową w latach 80-tych i zarobił na tym grube miliony dolarów. Teraz pisze w swych książkach o rewolucji wellness.
I udowadnia to!


O niezwykłych możliwościach rynku wellness wiedzą na pewno liderzy tego rynku, firmy od lat działające w tej branży. Wie również coraz więcej innych potentatów, nie związanych z sektorem wellness, którzy będą inwestować w nową dziedzinę działalności.

Komu się uda? Kto ile zarobi? Walka będzie zacięta i ostra. Ale wiedzą, że takiej okazji jeszcze na tej planecie nie było.
Fitness-cluby powstaja jak grzyby po deszczu, coraz więcej ofert aktywnego wypoczynku dla biznesmenów, w aptekach coraz więcej suplementów żywieniowych, w McDonaldzie i innych fast-foodach coraz więcej sałatek, itp., itd.


Tymczasem dynamicznie rozwijający się Internet i e-commerce w połączeniu z rosnącą branżą wellness, to okazja wyjątkowa!

                                                                                    >> dowiedz się więcej..

Top