Zarabianie z domu
Branża wellness
Referencje
Nasze osiągnięcia
Kontakt



"Po ukończeniu studiów przez kilka lat pracowałam w prywatnej firmie informatycznej. Pracowałam ciężko, w zasadzie robiłam najważniejszą pracę w firmie, ale moje dochody mnie całkowicie nie zadowalały. Do domu wracałam bardzo późno i nie widziałam perspektyw znaczącego wzrostu moich dochodów. W wieku 30 lat zaczęłam szukać jakiegoś dodatkowego zajęcia. Chciałam znaleźć coś, co z czasem pozwoli mi wyrwać się z tej nieciekawej sytuacji. I znalazłam...

(...) Chociaż wracałam zmęczona po pracy ok. 18.00 , jakoś udawało mi się wykrzesać trochę sił, aby wieczorami 1,5 do 2 godzin przeznaczyć na nowe zajęcie. Chciałam naprawdę czegoś nowego. Rozpoczęłam od szkoleń przez Internet, oglądania filmów i długich rozmów przez telefon z moim opiekunem. W pierwszym miesiącu zarobiłam 500 zł. Potem dochody stopniowo rosły. Gdy pracując tylko wieczorami (...) zarobiłam prawie 5 tysięcy złotych w jednym miesiącu, zrezygnowałam z pracy etatowej. Widziałam, że dalszy awans i wzrost dochodów będzie możliwy tylko wtedy, gdy zaangażuję się poważniej.  (...)  Kupiliśmy niedawno z mężem dom i chcemy żyć na dobrym poziomie."



"Na wymarzony kierunek studiów na uczelni pańswowej zabrakło mi kilku punktów i miałam do wyboru, albo wybiorę studia na którymś  z innych kierunków, na które się dostałam, albo pójdę na uczelnię prywatną. Niestety wiązało się to z dodatkowymi kosztami,  a rodzice powiedzieli, że czesne 415 zł na miesięc musze opłacić sama czyli muszę zacząć zarabiać. Trochę się bałam takiej decyzji, ale rodzice dodali mi odwagi i tak się zaczęło (..)

     Zaczęłam w październiku i zarobiłąm pierwsze 300 zł. W listopadzie i grudniu nie szło mi najlepiej, zaczęła się nauka, potem święta. Ale już w styczniu było lepiej, zarobiłam 1995 zł i to mi się naprawdę spodobało. Po pół roku mogę powiedzieć, że nabrałam sporo doświadczenia w tym co robię i idzie mi coraz lepiej. Zarabiam teraz nie tylko na czesne, tego się naprawdę nie spodziewałam :))"



"Przez 15 lat prowadziłem sklep spożywczy. Po latach, w miarę narastania konkurencji, mój biznes przestał przynosić dochody. Właściwie to nie wiedziałem co robić. Nie liczyłem na to , że w tym wieku znajdę jeszcze jakąś sensowną pracę, nie miałem też pieniędzy, ani dość energii, aby inwestować w jakiś nowy biznes.  Przypomniałem sobie rozmowę ze znajomym, który kiedyś też zamknął swój sklep i mówił o współpracy z jakąś firmą. Robił to już kilka lat i twierdził, że jest wreszcie wolny, a zarabia więcej niż kiedyś. Postanowiłem się z nim spotkać..

I tak się zaczęło. (...) Na nowy biznes przeznaczałem po kilkanaście godzin tygodniowo. W pierwszym miesiącu zarobiłem 500 zł, w następnych od 800 do 1500 zł. Zacząłem korzystać ze szkoleń, aby poznać tą całkiem dla mnie nową formę biznesu. (...) Gdy zarobiłem w jednym miesiącu 4500 zł, poczułem, że jestem na dobrej drodze. Do biznesu zaprosiłem swoich znajomych (...)  Teraz wiem co miał na myśli mój znajomy, mówiąc o wolności w tym biznesie. Skończyły się problemy i stres tradycyjnego biznesu. Nie martwi mnie już ile hipermarketów otworzy się w moim mieście.

Pracuję z domu kiedy mam ochotę, czasami jadę na jakieś szkolenie, nie zatrudniam pracowników, nie muszę mieć wielkiego lokalu i zaplecza magazynowego, ani ton towaru. Cały mój biznes to dwa kartony produktów, biurko, komputer, teczka i telefon. Wiem też, że działam w branży, która przeżywa prawdziwy boom! Wspaniale jest czuć ten ogromny potencjał jaki dżemie w tym biznesie i silne wsparcie ze strony prężnej i nowoczesnej firmy. Ale jeszcze lepsze jest czuć, że zmierza się właściwą drogą, ze świetnymi perspektywami. Mam swoje cele i widzę możliwość ich realizacji."



"Wcześniej byłam pracownikiem administracji samorządowej. Pamiętam te okropne stosy papierów i częste polecenia pozostania po godzinach. Czasami pracowałam po 12-14 godzin dziennie, ale najgorsze w tych dniach było to, że w ogóle nie widziałam dwójki moich małych dzieci. Wychodziłam do pracy gdy jeszcze spały, a wracałam gdy już spały. Miałam poczucie, że wychowują się beze mnie. Nie potrafiłam tego zaakceptować i wiedziałam, że muszę coś z tym zrobić.

Z wykształcenia jestem specjalistą ds. rodziny. Wybrałam taki kierunek studiów, by pracować z ludźmi, z rodziną, by móc pomagać. Rzeczywistość okazała się jednak inna. W administracji samorządowej gdzie pracowałam, ważniejszy od człowieka i jego problemu był złożony wniosek i kolejność dołączonych do niego załączników. Stosy papierów, w których nie było widać człowieka i akcyjność. Nie było ważne kiedy i w jaki sposób, ale zadanie musiało być wykonane w terminie. W takich sytuacjach braliśmy nadgodziny. Czasami z ośmiogodzinnego dnia pracy, robiło się dwanaście, czternaście.. 

(...)  na szkoleniu usłyszałam jak można zmienić swój styl życia, realizować marzenia, a przede wszystkim, że można pracować w domu i być ze swoją rodziną, z dziećmi i poświęcać im należny czas.

Już w pierwszym miesiącu zarobiłam 2500 zł. Zobaczyłam dla siebie szanse i możliwości. Spełniają się moje pragnienia. Chciałam pracować z ludźmi i robię to. Wreszcie liczy się człowiek. Dzisiaj wiem, co muszę zrobić by osiągnąć założone cele. Mogę spełniać marzenia swoje i rodziny. Ze spokojem mogę patrzeć w przyszłość. Jestem w domu z dziećmi i pracuję z domu.

A poza tym z Firmą zwiedzam świat. Zaczęło się od Hiszpanii, potem Stany Zjednoczone, Węgry i Grecja, a co jeszcze ? Zobaczymy.."



"Przez ostatnie 20 lat pracowałam jako ekonomistka. Powodziło mi się całkiem dobrze, a w wieku 55 lat przeszłam na wcześniejszą emeryturę. Część czasu zajmowały mi sprawy rodzinne i pomoc w wychowywaniu wnuków. Mimo to miałam dużo wolnego czasu i chęć jeszcze coś w życiu robić. Chciałam się jeszcze czuć potrzebna i robić coś pożytecznego. Jednak nie miałam za bardzo pomysłu, a czas upływał..

(...) W pierwszym miesiącu pracy zarobiłam 243 zł. Nie pracuję zbyt intensywnie, najważniejsze są moje wnuki. Teraz dorabiam sobie średnio kilkaset złotych miesięcznie, czasem nawet ponad tysiąc. Ciesze się, że mam swobodne zajęcie. Pracuję kiedy mi to odpowiada i tyle, na ile mam ochotę. Za każdą godzinę mojej pracy jestem teraz wysoko wynagradzana. A przede mną jest jeszcze wiele lat zawodowej aktywności i czuję, że mogę w tym biznesie jeszcze dużo osiągnąć."


                                                                                >> dowiedz się więcej..

Top